poniedziałek, 9 listopada 2009

"Oskar i pani Róza"


Sá ksiázki o opaslych stronicach, w których bohaterowie przezywajá swoje przygody na przestrzeni wielu lat wychodzác z opresji najwiékszym trudnosciom. Ksiázki ciekawe i potrzebne. Sá tez krótkie powiesci, które niczym poezja w kilku slowach dotykaja istoty rzeczy i zabierajá czytelnika swá prostotá i szczerosciá po zakamarkach serca. Takim opowiadaniem jest napisana w formie "listów do Boga" ksiázka Érica-Emmanuela Schmitta pt "Oskar i pani Róza", którá chcialbym goraco polecic.
Na kilku stronach jest przedstawiona historia chlopca umierajácego na bialaczke. Ow chlopiec o imieniu Oskar zachécony przez paniá Róze, która wolontaryjnie udziela sié w szpitalu zaczyna pisac listy do Boga, majáce mu pomóc przejsc przez ostatnie dni swojego zycia. Od momentu uslyszenia "wyroku smierci" kazdy dzien nabiera dla niego intensywnosci wielu lat a kazda chwila jest nasycona tajemnicá bycia czlowiekiem. Ksiázka rzuca wyzwanie naszemu przeswiadczeniu o niesmiertelnosci i naturze wspólczucia. Kaze jeszcze raz zastanowic sié nad zakorzenionym archetypem ofiary i proponuje inny sposób na stawianie czola nieznanemu. Przeczytanie tej lektury zajmuje kiladzisiát minut ale refleksje po niej o wiele wiele dluzej...

Do sciágniécia tutaj: http://chomikuj.pl/Amma?fid=710168

środa, 4 listopada 2009


Dobrze jest dawać, kiedy o to proszą, ale jeszcze lepiej dawać tym, co nie proszą, pojmując ich pragnienie.
Dla tych, którzy mają otwarte dłonie ku dawaniu, większą radością niz dar jest samo szukanie człowieka, który ich dar przyjmie. Bo czy mozesz cokolwiek zachować na zawsze tylko dla siebie? Co jest posiadane, kiedyś musi być oddane. Zatem dawaj juz teraz. Miej swój czas darowania, zamiast czasu spadkobierców twoich.
– Powiadacie nieraz: Dalibyśmy, ale temu, kto zasłuzył. A przeciez nie mówią tak ani drzewa sadów waszych, ani stada na waszych pastwiskach. One dają, by zyć. Kto bowiem nie ofiarowuje innym, martwy się staje.


Khalil Gibran, poeta libanski

poniedziałek, 2 listopada 2009

Walic to! Droga duchowa

Ten gosc wyjál mi to z ust! Przed panstem najlepsze streszczenie KursuCudów z jakim sie spotkalem:


piątek, 30 października 2009

Zupa!


Kolejny przysmak od Ebe:

ZUPA Z CZERWONEJ SOCZEWICY

2 łyżki masła
wielka posiekana cebula
kilka plasterków świeżego imbiru
posiekany ząbek czosnku
3 plasterki cytryny ze skórką
czubata szklanka czerwonej soczewicy
ok 7 szklanek wody
sól, papryka słodka w proszku
szczypta chili

Rozpuścić masło, wrzucić cebulę, czosnek, imbir i cytrynę, poddusić pod przykryciem, czasem mieszając, 5 minut. Dodać wodę, soczewicę, doprawić solą i pozostałymi przyprawami. Gotować ok 40 minut, az soczewica zageści zupę.
Można zmiksować.
Podawać z grzankami.

Pycha!

Ps. Jako, ze znalazlem fote z zupa posypaná czyms zielonym, proponuje tá zupe z przepisu...posypac czyms zielonym:)
Ps.2 Jabym jeszcze dodal kilo chilli i wisienke z musztarda na góre tego zielonego...

Moja wersja tej zupy...
Jako,ze u nas ciágle Haloween to postanowilem dodac dynie!
poczatek ten sam:
cebula, czosnek, chilli(jalopenos, habanero), imbir i troche wegety
po podsmazeniu na masle albo oliwie dodac:
dynie pokrojoná w kawalki, ziemniaki pokrojone w kostke,
seler i duzá pake czerwonej soczewicy.
przyprawy: sól, kminek, kardamon, suszony rozmaryn, czerwona papryka
Wszystko zalac woda i gotowac okolo 35 min
Pod koniec wycisnác pól cytryny.
Jako dekoracje uzylem smietane, zielona cebulke i swiezá kolendre.
Mozna podac ze swiezym dobrze wypieczonym chlebem.
Jako, ze Kot wlasnie niedawno kupil duzy gar na tego typu zupy-postanowilismy sprawdzic jego pojemnosc i tak powstalo 11 litrów zupy! Zupa jest bardzo gesta, smaczna i pozywna wiéc zapas powinien starczyc do swiát...bédác w poblizu zapraszamy na przetestowanie;)

czwartek, 29 października 2009

Neo jako metafora wédrówki tarotowego Glupca(0)

Archetypy w wielkich arkanach, czyli "Podróz Glupca" przez kolejne etapy zycia:


A teraz ciekawostka...
Ile wspólnego ma Tarot z Matrixem i dlaczego?
Odpowowiedz braci Wachowskich na koncu filmiku: